„Powiedzieli mi, że zwariowałem, kiedy zrezygnowałem z etatu. Do dziś nie wiem, czy miałem odwagę, czy po prostu narobiłem głupot”
Kiedy powiedziałem żonie i rodzinie, że odchodzę z „pewnej roboty”, w domu zrobiła się cisza jak po czyjejś śmierci. Ja dalej uważam, że chciałem wreszcie żyć po swojemu, ale im więcej to kosztowało, tym częściej sam siebie pytam, czy nie pomyliłem odwagi z egoizmem 😶🌫️💸🤦♂️ Jeśli chcecie wiedzieć, co było dalej i jak to się skończyło między mną a najbliższymi, przeczytajcie poniżej.