„Przecież i tak siedzisz w domu” – usłyszałam to od męża, kiedy ledwo trzymałam się na nogach przy własnym niemowlęciu

„Przecież i tak siedzisz w domu” – usłyszałam to od męża, kiedy ledwo trzymałam się na nogach przy własnym niemowlęciu

Kiedy po kolejnej nieprzespanej nocy usłyszałam, że mam jeszcze przez kilka tygodni zająć się cudzym dzieckiem, coś we mnie pękło. Najgorsze nie było nawet samo oczekiwanie, tylko to, że nikt nie chciał zobaczyć, w jakim jestem stanie… 😔👶💔
Jeśli chcesz wiedzieć, co powiedziałam i jak zareagowała rodzina, przeczytaj dalej pod postem 👇