Spóźnił się godzinę… i nie widział w tym problemu. Co zrobić, gdy ktoś lekceważy Twój czas?

Spóźnił się godzinę… i nie widział w tym problemu. Co zrobić, gdy ktoś lekceważy Twój czas?

Siedziałam w kawiarni i patrzyłam, jak mija 10, 20, 40 minut… a potem cała godzina. Kiedy w końcu napisał „już jestem”, przyszedł uśmiechnięty, jakby nic się nie stało. Bez przeprosin. Bez refleksji. I wtedy coś we mnie po prostu zgasło. Ten tekst jest o tym, co naprawdę boli w takich sytuacjach, dlaczego to nie jest „błahostka” i jak postawić granice, kiedy ktoś traktuje Twój czas jak coś nieważnego.