Powiedziałem córce, że u mnie w domu jej chłopak nie będzie mieszkał. Teraz siedzi u matki, a ja nie wiem, czy ochroniłem rodzinę, czy sam siebie.
Chciałem postawić granicę i utrzymać porządek we własnym domu, ale córka odebrała to jak odrzucenie. Teraz nie odbiera ode mnie telefonu, a ja coraz częściej myślę, czy naprawdę chodziło o zasady, czy o coś dużo gorszego 😔🏠📞
Jeśli chcecie wiedzieć, co dokładnie się wydarzyło i dlaczego powiedziałem „nie”, przeczytajcie dalej pod postem.