Sprzedałem ziemię po ojcu, żeby ukryć prawdę i uratować wesele córki
Sprzedałem ziemię po ojcu, żeby spłacić długi szwagra i uratować wesele córki. Na sali w remizie stał tylko chleb ze smalcem, a żona wzięła mikrofon i wyznała wszystkim prawdę. Teraz patrzę na puste pole i nie wiem, czy zrobiłem to dla rodziny, czy uciekłem przed wstydem.